Metafora

Włodzimierz Bolecki

W perspektywie historycznoliterackiej metafora to dla Schulza podstawowy instrument „mowy poetyckiej”, który odnowiła awangarda. W perspektywie teoretycznej metafora jest konsekwencją symbolicznej koncepcji poezji, której podstawowym wyznacznikiem są „krótkie spięcia sensu”. Metafora pełni w rozważaniach i opowiadaniach Schulza funkcję językowego korelatu mitu.

W wypowiedziach Schulza nie ma żadnych reguł tworzenia metafory ani jej wartościowania, które było typowym składnikiem dyskusji literackich w latach trzydziestych. Schulz posługuje się terminem „metafora” jako nazwą oczywistą, a zarazem jako niekwestionowanym, elementarnym środkiem wypowiedzi literackiej (poetyckiej). Istotą metafory jest jej wieloznaczność (wieloznaczeniowość), którą Schulz uważa za najważniejszą cechę nowoczesnej literatury. Metafora jest w sformułowanej poetyce Schulza zjawiskiem z poziomu ogólnego sensu utworu, a nie z poziomu stylistyki i zjawisk poniżej zdaniowych. Utwory nieliterackie cechuje, według Schulza, jednoznaczność, utwory literackie — wieloznaczeniowość, nieoczywistość, wielowymiarowość. Metafora jest w tej koncepcji „uniwersalnym modelem świata” (Ferdydurke, w: B. Schulz, Szkice Krytyczne, oprac. i posłowie M. Kitowska-Łysiak, Lublin 2000, str. 100), decydującym o statusie dzieła sztuki. Schulz wykorzystuje metaforę do takich działań semantycznych, które były celem poetyk symbolistycznych, to znaczy do tworzenia sugestii i aluzji. W porządku narracyjnym metafory Schulza zawsze są sczepione z przedmiotowym, dosłownym użyciem słowa. Przekształcają wyjściową nazwę (le mote juste) w nowy porządek znaczeniowy, pozostający z nią wszakże w bliskim związku. Schulz tworzy ze swych metafor swoisty układ peryfrastyczny, którego cechą nie jest jednak oddalanie się od le mot juste, lecz stale powracanie do niego w nowych przekształceniach fleksyjnych i składniowych. Metafory okazują się semantycznymi powtórzeniami, toteż peryfrazy Schulza są faktycznie p a r a f r a z a m i. Paradoks metafor Schulza polega na tym, że nie aktualizują one równocześnie kilku różnych znaczeń słowa – co było istotą awangardowej koncepcji metafory w latach dwudziestych. Podstawą metaforyzacyjnych działań Schulza są raczej operacje metajęzykowe, to znaczy takie, które przekształcają jednostki wyjściowe (nazwy) za pomocą zupełnie nowej leksyki – zachowując podstawowe znaczenie słów będących punktem wyjścia (źródłem metafory). Metafora odsłania specyfiką Schulzowskiej koncepcji wieloznaczności – nie jest ona mnożeniem wykluczających się znaczeń, lecz serią wariacji na jeden (podobny) temat.

Semantyka metafory Schulza polega bowiem na skupianiu kolejnych wyrażeń wokół wąskiego pola semantycznego (tematami takich pól są na przykład „sztuka”, „teatr”, „literatura”, „architektura”, „tekst”, „wegetacja”, „wzrost”, „rozrost”, ,fermentacja”, ,puchnięcie”, ,zanik”, „choroba” etc.).

Zasadniczą różnicą pomiędzy metaforą w koncepcji awangardowej a praktyką literacką Schulza jest funkcja metafory. Awangardziści wykorzystywali metaforę do tworzenia wypowiedzi, których zasadą było niedopowiedzenie. Schulz natomiast używał jej do opowiadania o treściach niewypowiadalnych; mlędzysłowiu przeciwstawił pozasłowie, zwielokrotnionej wyrażalności – niewyrażalność.

Funkcją metafor Schulza jest nazywanie rzeczy nienazywalnych lub niemających nazwy. Ta funkcja metafory zbliża ją do katachrezy jako tropu, którego podstawą jest brak właściwego wyrażenia, co ponownie wskazuje na symbolistyczną koncepcję literatury. Katachrestyczna (symboliczna) funkcja metafory Schulza oznacza, że słowa stwarzają rzeczywistość, albowiem zgodnie z zasadą „mityzacji rzeczywistości”: „rzeczywistość jest cieniem słowa” (Mityzacja rzeczywistości, Szkice Krytyczne, str. 12).

Pojedyncze metafory Schulza mają, co prawda, charakter jednorazowych, punktowych translacji z jednego materiału leksykalnego na inny, ale w tekstach opowiadań Schulza metafora funkcjonuje nie jako pojedyncza figura, lecz jako ruch znaczeń rozwijający się na długich odcinkach narracji. Metafora Schulza jest faktycznie metaforyzacją i na płaszczyźnie językowej odpowiada takim zjawiskom, jak transformacja i metamorfoza na poziomie dużych figur semantycznych (na przykład czas, postać, przestrzeń).
Zabiegi metaforyzacyjne Schulza spotkały się zarówno z entuzjastycznym przyjęciem (Breza, Sandauer), jak i ze zdecydowanym potępieniem (Wyka, Napierski).


Hasło pochodzi ze „Słownika schulzowskiego”. Opracowanie i redakcja: Włodzimierz Bolecki, Jerzy Jarzębski, Stanisław Rosiek. Gdańsk: słowo/ obraz terytoria, 2003, str. 215.