Eksperyment

Włodzimierz Bolecki

Słowo „eksperyment” w opowiadaniach Schulza wskazuje przede wszystkim na „twórcze działania” Jakuba, Ojca bohatera tych utworów. „Eksperyment” to nazwa działań, których celem jest zgłębienie tajemnicy życia (Jakub eksperymentuje „w nie wypróbowanych rejestrach bytu”; Ptaki, w: B. Schulz, Opowiadania. Wybór esejów i listów, oprac. J. Jarzębski, wyd. 2, przejrzane i uzupełnione, Wrocław – Warszawa – Kraków 1998, BN I 264, str. 23) i jego form. Jakub specjalizuje się w „wylęganiu jaj ptasich” (PtakiOpowiadania, str. 23), albowiem w zwierzętach odkrywa „egzemplifikacje zagadki życia”; wydają mu się „stworzone po to, by człowiekowi pokazać człowieka, rozkładając jego bogactwo i komplikacje na tysiąc kalejdoskopowych możliwości” (Nemrod, Opowiadania, str. 50). Zwierzęta budzą fascynację Jakuba i „respekt sekretny swą obcością, niespodzianą transpozycją tego samego wątku życia, który i w nas był, na formy od naszej odmienną, zwierzęcą doprowadzoną do jakiegoś paradoksalnego krańca, do jakiejś wybujałości pełnej charakteru” (NemrodOpowiadania, str. 49-50). Jakub poszukuje więc w zwierzętach „pierwotnej” formy życia, która z jednej strony łączy wszystkie istoty żywe, ale z drugiej wydaje mu się istota „czystą”, ponieważ nie została skażona przez człowieka, nie jest obciążona „splotem egotycznych interesów, mącących stosunki międzyludzkie (NemrodOpowiadania, str. 50). Tylko w ten sposób Jakub może się pogodzić „z eksperymentem życia”, albowiem sama natura prowadzi własne eksperymenty i wciąga go w swoje machinacje, zmierzające nie wiadomo dokąd. Eksperymenty Jakuba są więc innym wariantem Schulzowskiej „mityzacji rzeczywistości”, czyli poszukiwania „pierwotności”, „esencji”. W odczuciu syna eksperymenty jego ojca mają charakter głęboko grzeszny i przeciwny naturze” i należą do zachować wstydliwych, których „lepiej nie wywlekać na światło dzienne” (Ptaki, Opowiadania, str. 23). Poczynania Jakuba — jak pisze narrator — opanowała na wiele miesięcy „kacerska doktryna” (Manekiny, Opowiadania, str. 34). Istotą tej doktryny było przekonanie, że: „Nie ma żadnego zła w redukcji życia do form innych i nowych. Zabójstwo nie jest grzechem. Jest ono nieraz koniecznym gwałtem wobec opornych i skostniałych form bytu, które przestały być zajmujące. W interesie ciekawego i ważnego eksperymentu może ono nawet stanowić zasługę” (Traktat o manekinach albo Wtóra Księga Rodzaju, Opowiadania, str. 35).

Narrator opowiadań ma jednak do eksperymentów Jakuba także stosunek ironiczny. Eksperymenty Ojca — jak pisze — „zaczęły nabierać charakteru magii i prestidigitatorstwa, posmaku parodystycznej żonglerki” (Kometa, Opowiadania, str. 358). Jakub eksperymentuje z własnym paznokciem i gołębiami, próbując odnaleźć miejsce „zbiegu pewnych impulsów substancji, szukających swej drogi poprzez spryt człowieka” (KometaOpowiadania, str. 358). Jakub-eksperymentator ma swoich słuchaczy (Paulina) i wyznawców (wuj Edward), którzy mu się całkowicie podporządkowują. Wuj bierze nawet czynny udział w eksperymencie, godząc się ,bez żalu na stopniową redukcję wszystkich swych właściwości w celu obnażenia swej istoty” (KometaOpowiadania, str. 360).

Eksperymenty Ojca były próbą zaszczepienia „mesmeryzmu na ciele nowoczesnej fizyki”, ale — jak pisze ironicznie narrator — mimo że tkwiło w nich „ziarno słuszności”, wszystkich wkrótce znudziły, albowiem „prawda nie decyduje o powodzeniu idei”, a „nasz głód metafizyczny jest ograniczony i prędko ulega nasyceniu” (KometaOpowiadania, str. 363). Jakub, który swoje eksperymenty zaczął od zgłębiania tajemnicy życia, skończył na „bicyklowo-cyrkowym, hopla-prestidigitatorskim” (KometaOpowiadania, str. 364) obwieszczeniem końca świata. Eksperyment metafizyczny okazał się farsą.

Ironiczny stosunek do „eksperymentowania” pojawia się tez w esejach Schulza, w których „igraszki eksperymentatorskie” przeciwstawiane są ,,głębokiej przebudowie w samym systemie naszych doznań”, będącej wynikiem „zrelatywizowania” myśli współczesnej (Zofia Nałkowska na tle swej nowej powieści, w: B. Schulz, Szkice Krytyczne, oprac. i posłowie M. Kitowska-Łysiak, Lublin 2000, str. 108).


Hasło pochodzi ze „Słownika schulzowskiego”. Opracowanie i redakcja: Włodzimierz Bolecki, Jerzy Jarzębski, Stanisław Rosiek. Gdańsk: słowo/ obraz terytoria, 2003, str. 104.