1939

Na progu roku depresja Schulza przybierać zaczęła rozmiary niemal obezwładniające. W listach do przyjaciółki pisze: jestem w wielkiej depresji, tym razem nawet nie tylko moralnej, ale w jakimś upadku całej mej istoty. ( … ) Czy znasz w Warszawie dobrego neurologa, który by mnie chciał leczyć za darmo? Jestem absolutnie chory — jakiś rozstrój, jakiś początek melancholii, rozpacz, smutek, uczucie nieuniknionej klęski, niepowetowanej straty… Trzeba by się poradzić. Ale nie wierzę w lekarzy”. (…) Przed wybuchem drugiej wojny światowej zdołał Schulz jeszcze zamieścić w „Skamandrze” (…) swą ostatnią za życia publikację: Zofia Nałkowska na tle swojej nowej powieści.

Czerwiec. (…) Schulz (…) ma na ukończeniu książkę złożoną z czterech większych opowiadań. Utwory to zaginęły.

1 września. Agresja Niemiec na Polskę. 11 września oddziały niemieckie wkraczają do Drohobycza, dokonując natychmiast pierwszych mordów i aktów bestialstwa wobec miejscowych Żydów.

24 września wojska niemieckie wycofują się z Drohobycza i okolic, ustępując miejsca oddziałom Armii Czerwonej. Drohobycz znalazł się na terenach włączonych administracyjnie do Ukraińskiej Republiki Sowieckiej. W nowej sytuacji stalinowskiego terroru, masowych deportacji do obozów setek tysięcy mieszkańców tych terenów Schulz nie ma żadnych szans jako pisarz i artysta, ma jedynie większe szanse fizycznego przetrwania niż mieszkańcy ziem zajętych przez Niemców oraz nadzieję na pozostanie w swoim mieście. Pozostaje mu też możliwość kontynuowania pracy nauczycielskiej w sowieckiej szkole.


Autorem kalendarium jest Jerzy Ficowski. Ukazało się ono w Regionach wielkiej herezji i okolicach, (Fundacja „Pogranicze”, Sejny 2002). Publikujemy je ze skrótami, za zgodą rodziny.