Adela

Stanisław Rosiek

Jedna z trzech najważniejszych, tworzących osobliwy trójkąt postaci Schulzowskiego świata. Jako najdoskonalsze ucieleśnienie kobiecości Adela stoi obok Matki przeciwko Ojcu. Jest – jak to określa sam pisarz – „jego arcywrogiem” (B. Schulz, Księga Listów, zebrał i przygotował do druku J. Ficowski, wyd. 2, przejrzane i uzupełnione, Gdańsk 2002, str. 326), zarazem jednak Adela, sprowadzona do roli służącej, budzi solidarne podejrzenia obydwojga. Nie jedyna to i nie najważniejsza ambiwalencja tej postaci. Adela jest bowiem zarówno strażniczką porządku i stabilności świata, jak i siłą destrukcji. Jej działania wymierzone są przeciwko Ojcu, który nie potrafi się jej przeciwstawić. Adela kładzie kres grzesznym eksperymentom Jakuba, unieważnia jego fantastyczne teorie. W opowiadaniach Ojciec parokrotnie oddaje Adeli hołd. Wedle słynnej formuły Sandauera jest to nie tylko demonstracja masochisty. Jest to pokłon, jaki dziewiętnastowieczna poetyczność składa brutalnej rzeczowości nowych czas6w” (A. Sandauer, Rzeczywistość zdegradowana (rzecz o Brunonie Schulzu), w: B. Schulz, Proza, wyd. 2, Kraków 1973, str. 21). Tego rodzaju uhistorycz­nienie konfliktu nie wytrzymuje jednakie krytyki. Konflikt między Adela i Ojcem ma przede wszystkim charakter ontologiczny. Obydwoje w stopniu najdoskonalszym reprezentują przeciwstawne zasady istnienia. Adela jest – co często się podkreśla – „monadyczna, substancjalna” (W. Wyskiel, Adela, czyli Minotaur, „Teksty” 1974, nr.1, s. 133); żeby istnieć, nie potrzebuje zewnętrznego wsparcia czy potwierdzenia. Inaczej Ojciec, dla którego istnienie jest ciągłym wysiłkiem, poszukiwaniem form, zawsze -jak się prędko okazuje – naznaczonych skazą.

Funkcja, którą Adela – jako kobieta – pełni, to zakorzenianie wyobcowanego mężczyzny w rzeczywistości. Cenę, jaką każe sobie płacić, jest absolutne podporządkowanie, graniczące często z unicestwieniem. Dla tego postać Adeli można było potraktować jako „artystyczną realizację – w złagodzonej formie – mitu kobiety modliszki” (J. Speina, Bankructwo realności. Proza Brunona Schulza, Warszawa-Poznań, 1974, str. 3) Pod urokiem Adeli znajduje się nie tylko Ojciec. Przedmiot pożądania stanowi ona również dla Szlomy (który kradnie należące do niej rzeczy), dla Edzia, podglądającego ją w nocy, dla wiecznie uganiających się za nią subiektów. Ale żadna z tych międzypłciowych relacji (i akcji) nie przybiera form tak fundamentalnych jak wówczas, gdy, naprzeciw Adeli staje Jakub.

Postać Adeli nie wzbudzała entuzjazmu męskich interpretatorów prozy Schulza – jakby wewnątrztekstowy konflikt płci odnajdywał „na zewnątrz” ciąg dalszy. Dla Sandauera Adela jest „przyziemna”, Barańczak nazywa ją „wulgarną służącą” (S. Barańczak, Twarz Brunona Schulza, w: Bruno Schulz. In memoriam 1892-1942, pod red. M. Kitowskiej-Łysiak, wyd. 2 poprawione, Lublin 1994,  str. 28), Zagajewskiemu przypomina „postać Teresy z powieści Canettiego” (A. Zagajewski, Drohobycz i świat, w: Bruno Schulz. In memoriam 1892-1942, str. 24). Inny styl lektury (i jej artykulacji) pojawia się w interpretacjach „kobiecych” – Sosnowskiej, Kulig-Janarek, Kuryluk.


Hasło pochodzi ze „Słownika schulzowskiego”. Opracowanie i redakcja: Włodzimierz Bolecki, Jerzy Jarzębski, Stanisław Rosiek. Gdańsk: słowo/ obraz terytoria, 2003, str.13-14.