Ptaki

Piotr Millati

Ptaki nalezą do zwierząt, które w prozie Schulza pojawiają się najczęściej. Ich symboliczne znaczenie jest w związku z tym bogate i zróżnicowane. W opowiadaniach Ptaki i Noc wielkiego sezonu posłużyły Schulzowi do zilustrowania zasadniczego wątku jego twórczości który stanowi pragnienie człowieka, by wydrzeć Bogu jego najważniejszą prerogatywę, czyli moc powoływania do życia nowych istot. Ogarnięty tą namiętnością Ojciec zakłada na strychu hodowlę egzotycznych ptaków. Z początku temu przedsięwzięciu zdaje się przyświecać szlachetna fascynacja Jakuba światem natury oraz chęć zgłębienia jej praw, ale ptaszarnia szybko zamienia się w quasi-naukowe laboratorium, gdzie prowadzi się eksperymenty na „nie wypróbowanych rejestrach bytu” (Ptaki, w: B. Schulz, Opowiadania. Wybór esejów i listów, oprac. J. Jarzębski, wyd. 2, przejrzane i uzupełnione, Wrocław – Warszawa – Kraków 1998, BN I 264, str. 23). Chodzi tu o kreację istnień, których nie stworzyła natura czy też Bóg, ale których istnienie jest potencjalnie możliwe dzięki niemal nieograniczonym możliwościom nadawania dowolnych form nieukształtowanej materii. Ten rodzaj gwałtu na naturze, którego dopuszcza się Jakub, zostanie określony przez Józefa mianem „metod heretyckich i występnych” (Traktat o manekinach albo Wtóra Księga Rodzaju, Opowiadania, str. 36). Posługujący się nimi Ojciec jawi się tu jako rywal Demiurga zazdrośnie ukry­wającego przed człowiekiem sprawdzone i dobre recepty.

Jakub jest uosobieniem artysty, czyli człowieka, d1a którego twór­czość stanowi zasadniczą życiową ambicję. Nie mając dostępu do „bo­skich” metod tworzenia, bez skrupułów wykorzystuje „illegalne”. W rezultacie tych działań powstanie niezliczona masa ptaków-potworów, ptaków-kalek, będących żałosną karykaturą niedoścignionego wzorca. Proces twórczy wymyka się spod kontroli Jakuba, który ostatecznie tra­ci panowanie nad rozpętanymi żywiołami. W końcu ptaszarnię likwi­duje Adela, restytuując w ten sposób naruszony ład świata.

Co charakterystyczne, ptaki-monstra, powracające do swego twórcy w opowiadaniu Noc wielkiego sezonu, budzą w Jakubie najgłębsze wzruszenie, zamiast odruchu odrazy. Jest w tym obecna Schulzow­ska akceptacja dla immanentnej cechy naszej rzeczywistości, którą stanowi jej niedoskonałość (tandeta). Człowiek samodzielnie może stworzyć tylko świat dotknięty skazą i błędem, jednak w odróżnieniu od doskonałego świata Boskiego jest to jego własny świat, a wadliwość tworów człowieka pozwala w całej rozległości wyrazić mu swoje człowieczeństwo.

Jak widać, pisarz nadal ptakom oryginalną symbolikę, łączącą się z głów­nymi wątkami jego filozofii. Ptaki Schulza powiązane są jednak także ze znaczeniami uniwersalnymi. Najbardziej potoczne konotacje to utożsa­mienie ptaka z tym, co wzniosłe, duchowe, poetyckie. Ptaszarnia Jaku­ba powstanie między innymi jako reakcja na jałowość i nudę czczych i smutnych zimowych dni. Ma być zastrzykiem cudowności i baśnio­wości, które Ojciec pragnie wprowadzić w krwiobieg prowincjonalnego miasteczka i jego pogrążonych w apatii mieszkańców. Oszała­miająca egzotyka, eksplodująca na krótko w domu Jakuba w postaci przybierających najdziwniejsze kształty i kolory ptaków, będzie to symbolem stale obecnej w tej prozie tęsknoty, by dotrzeć do wibrującego życiem sedna rzeczywistości, skrytego pod zwałami tego, co zwy­czajne i przyziemne, a więc powierzchowne i nieistotne.

Jak to zwykle bywa u Schulza, pozytywne znaczenia symboliczne zostają poddane dewaluacji i kompromitacji. Ojciec powoli upodabnia się do ptaka, najpierw chętnie przebywając na szczycie drabiny pod sufitem, w końcu próbując odlecieć ze swoimi ptasimi „dziećmi”, w chwili gdy Adela zaprowadza w ptaszarni porządek. Ta niespełnio­na metamorfoza w trzeźwej ocenie domowników będzie jednak prze­jawem postępującego obłędu Ojca, jego ostatecznego oderwania się od rzeczywistości, a nie metaforycznym wyrazem wzniosłych tęsk­not tak naturalnych dla jego artystycznej duszy.


Hasło pochodzi ze „Słownika schulzowskiego”. Opracowanie i redakcja: Włodzimierz Bolecki, Jerzy Jarzębski, Stanisław Rosiek. Gdańsk: słowo/ obraz terytoria, 2003, str. 297.